Monday, 11 February 2008

W Chile sa dwie stoilce. Ogromne Santiago De Chile i bardzo klimatyczne Valparaiso.

Santiago, dwunastomilionowy betonowy gigant, jest glosne i bardzo zanieczyszczone.
Palac prezydencki La Moneda w ktorym prezydent Allende poniosl smierc, strzezony przez zolniezy w mundurach wzorowanych na mundurach Wehrmachtu, przypomina o totalitarnej przeszlosci kraju.

Valparaiso z kolei to duzy oceaniczny port, rozciagniety na stromych wzgorzach spogladajacych na port i Pacyfik. Wysokie, pomalowane w jaskrawe kolory domy i restauracyjki ze swietnymi owocami morza ciagna sie wzdluz waskich uliczek.
Wszedzie mnostwo psow i kotow, niestety bezdomnych, ktore calymi watachami pokladaja sie na ulicach. Nie wygladaja na zbyt nieszczesliwe, ale i tak mi smutno.

Stad wyruszamy na podboj dzikiego poludnia.

PS. W ciagu dwuch dni widzielismy 3 domy Pabla Nerudy w trzech roznych lokalizacjach. A to nie wszystko!


Chile has two capitals. Giant Santiago and atmospheric Valparaiso.

First is like 12 million people concrete jungle, noisy and smogy. La Moneda, president's palaise where president Allende died (or were killed) guarded by soldiers wearing Wehrmacht -looks like uniforms, reminds diktatorship past .

Valparaiso - big port town spreaded on the steepy hills overlooking harbour and Pacific Ocean.
XIXth century houses painted in vibrant colours and restaurants with excellent see food clutter along narrow streets.
Cats and dogs are everywhere. Like in other SA cities, most of them lives on the streets. It's little bit depressing, they don't belong to anybody, but apparently they doing just fine.

From here we are heading south. Wild, wild South!

PS. In two days we've visited 3 (!!) of Pablo Neruda's houses, in three different locations. He must have been a real property braker.

1 comment:

Anonymous said...

a co mi tam - dodam komentarz bom ciekawa ogromnie jak sobie radzicie ?? Wpisy dość rzadkie ( a stronę mam w ulubionych i codziennie zaglądam) lecz mam nadzieję ,że z powodu ogromu wrażeń a nie braku dostępu do netu ;-)

Całuję mocno !!! J.