Thursday, 26 June 2008


Wakacje z Donem.
31 Maja odebralismy naszego przyjaciela, ktory przylecial z UK zeby spedzic z nami 3 tygodnie wloczac sie po Peru.

Chyba musi nas bardzo lubic:)
Pare dni w pieknej Arequipie spedzonych glownie na szalonych zakupach.
Prezenty, prezenty, prezenty...
Niektorzy z nas (no nie ja przeciez) poszli zdobywac Kanion Colca-najglebszy kanion na swiecie, pozostali zwiedzali Arequipe.
Holidays with Donn.
On 31.05 we picked up our friend Donn who came from UK to spend 3 weeks in our company traveling in Peru. He must've liked us a lot!
Couple of days in beautiful, colonial Arequipa spent mostly on ...shopping!
Presents, presents, presents...
Some of us (not me obviously) explored Colca Canyon, the deepest canyon in the World, others explored city of Arequipa.


klasztor Santa Catalina w Arequipie
Santa Catalina convent in Arequipa

miejscowe slicznotki i andyjski wladca przestworzy
local beauties and the lord of the andean sky

Potem Donn i ja (Rav byl tam juz 4 lata temu) poplynelismy na wyspy na jeziorze Titicaca.
2 dni na lodzi z grupa 7 swirnietych Grekow, 1 plywajaca wyspa z trzciny totora, 2 normalne wyspy, 1 noc w domu miejscowych mieszkancow (bardzo goscinnych, ale dom bez toalety i wody bierzacej) oraz 1 potancowka w ludowych strojach do bardzo skocznej i nieskomplikowanej muzyczki.
Then me and Donn (Rav has already done it 4 years ago) went to visit Titicaca lake islands.
2 days on the boat with the group of 7 crazy Greeks, 1 floating totora island, 2 regular islands, 1 night in house of local family (very hospitable, but no toilet or running water though) and 1 dancing evening in local outfits.

plywajace wyspy Uros na Titicaca
floating Titicaca island Uros

miejscowe rekodzielo gotowi do przejazdzki
local handicraft ready for a ride?


wyspa Amantani/ Amantani island

potancowka w strojach ludowych
lets dance!
port na Taquile / Taquile port

dzieciaczki z Taquile i miejscowa orkiestra
Taquile island kids and local band

Powrot do cywilizacji i kilka super dni w pepku swiata inkaskiego: Cuzco!
Pokoje z widokiem na stolice Inkow, wspaniala kolonialna architektura wybudowana na fundamentach inkaskich, antyczne palace na otaczajacych miasto wzgorzach, swietne restauracje i zycie nocne (znow dzieki szalonym Grekom) no i Donn rozpaczliwie szukajacy okazji zeby sie z kims przespac:)
Back to civilisation and we had amazing time in Worlds belly-button: Cuzco!
Rooms with the view on Inkas capital city, wanderfull colonial architecture built on Inkas foundations, ancient palaces on the top of the surrounding hills, great restaurants and lively nightlife (again thanks to crazy Greeks) and Donn desperate to pick up a girl and get laid:)

uliczki Cuzco/ streets of Cusco

slynny 12-o katny kamien
famous 12 corners stone

Nastepnie dzwiedzilismy cuda Swietej Doliny.
Znow tylko Donn i ja wczesnie rano wspielismy sie po cholernie stromych tysiacu schodach do Machu Picchu, zeby podziwiac najbardziej pozadane ukryte miasto obu Ameryk.
Siedzielismy na najwyzszym z tarasow z widokiem na spelniony sen Hirama Binghama i palilismy skreta. A potem kapiel w goracych zrodlach...
Then we drove through Sacred Valley with all its wanders.
Donn and me (alone again) early in the morning, climb up to the Machu Picchu on the thousandfuckingsteepy steps to see the most desirable hidden city in Americas.
Imagine sitting on the top of the highest terrace with the view on Hiram Bingham's dream and having a splif! And then bath in hot springs.

to tam gdzies na gorze
it's somewhere up there, lets climb!

oto ONO / that's IT

lama nieswiadoma faktu gdzie wsuwa swoj obiadek
llama totally unaware where she's having her lunch

szczyt doliny i las deszczowy na dnie
top of the valley and reinforest at the bottom

Azeby zobaczyc prawdziwa dzungle polecielismy do Puerto Maldonado, wrot Amazonii (lub jak ja wole, wrot piekielnych). Tam chlopaki mnie zostawily, gdyz odmowilam niemycia sie przez 4 dni na kampingu
i poplyneli w dol rzeki Madre de Dios na spotkanie ptakow, zwierzat i doswiadczyc oswiecenia duchowego. Wrocili zgryzieni przez komary i pchly.
To experience the jungle we flew to Puerto Maldonado the gate to Amazon (or gate to hell).
There boys dropped me in the town (I refused to not wash for 4 days while camping) and sailed down the Madre de Dios river in search of birds, animals and spiritual awakenig.
They came back bitten by mosquitos and fleas.

Puerto Maldonado, miejscowy transport
local taxi

Pozegnalismy sie w Limie, szarej, zachmurzonej i mglistej stolicy Peru zawieszonej na krawedzi oceanu. Fajnie bylo z toba podrozowac Donn! Do zobaczenia w UK.
We said our final goodbyes in Lima, grey, cloudy and misty city on the edge of the ocean.
It was good to travel with you Donn! See you back in UK.

Monday, 16 June 2008

Kacik Kulinarny/Food Notes

CUY, czyli swinka morska. Przysmak w Peru, Boliwii, Ekwadorze i Columbii od podobno 7000 lat(!).
Te male slodkie stworki, sa trzymane w wielu restauracjach w specjalnych zagrodach, biegaja tam i popiskuja, a klient morze sobie wybrac, ktora zjesc. Potem wraca na stol przygotowana na wiele sposobow, np.upieczona w calosci i w rozplaszczonej pozycji, szczezac zabki.
"Peruwianiczycy zjadaja srednio 65mln swinek rocznie i jest ona tak wrosnieta w kulture, ze jedno ze slynnych malowidel przedstawiajacych Ostatnia Wieczerze w glownej katedrze w Cusco, wyobraza Chrystusa i apostolow jedzacych swinke morska" /wikipedia/
Nie probowalam, ale podobno smakuje jak kurczak,wiec ja sie pytam, po co to? po co?

przed i po

CUY, means guinea pig. It's favourite dish in Peru, Bolivia, Ecuador and Colombia for 7000years(!). Those cute, furry fellows are often kept in restaurants in fence so every client can choose which one would like to eat. Then they are prepared in many different ways, for instance whole grilled and served stretched on a plate with their little teeth...
"Peruvians consume an estimated 65 million guinea pigs each year and the animal is so entrenched in the culture that one famous painting of the Last Supper in the main cathedral in Cusco shows Christ and the twelve disciples dining on guinea pig." /wikipedia/
I didn't try it, but I was said that it tastes like chicken, so I'm asking, WHY?

Sunday, 15 June 2008


Camino de la Muerte - Droga Smierci,ta nazwa mowi sama za siebie.
Najniebezpieczniejsza pojedyncza droga na swiecie i zarazem najpiekniejsza w Boliwii.
Absolutna koniecznosc dla lubiacych ryzyko to zjechac nia na rowerze z zimnej przeleczy gorskiej za La Paz, na wysokosci 4700mnpm, pokonujac ponad 3500 metrow roznicy wysokosci w 4-5godzin, na dystansie 67 km i skonczyc w goracej, parnej dzungli u podnozy Coroico.

Camino de la Muerte - Death Road - from la Paz to Coroico is one of the most dengerous roads in the World and most impressive in Bolivia. Adrenalin junkies cycle down this single road which begins on cold mountain pass at 4700m and drops more than 3500 in around 4-5hr and 67km to the humid, subtropical jungle below Coroico.

START: El Cumbre, przelecz gorska za La Paz, wysokosc 4700mnpm.
Bylo nas 14-scioro na poczatku, mlodych, odwaznych nie znajacych co to strach...
START: El Cumbre, mountain pass near La Paz, 4700m
There was 14 of us, young, bold and fearless.

mala przekaska i 5 min dla prasy
snack and 5min for the press

robi sie trudniej- przez ostatnie 47km, kamienista droga jest bardzo wyboista, trudno utrzymac kierownice (Jo w czarnym kolorze wyprzedza goscia z prawej)
it's getting rough- for the last 47km rocky road is more then bumpy (Jo in black, overtaking some slow guy)
przez strumienie, pod wodospadami, z przepascia czesto 1000 metrowa po lewej stronie
through the streams, under waterfalls, often with drop of as much as 1000m on the left hand side
zapierajace dech w piersiach widoki, ktorych nie jest sie w stanie podziwiac, chyba ze sie zatrzyma na krawedzi przepasci
breathtaking views which you can't admire unless you stop on the edge
krzyze upamietniajace tych ktorym sie nie udalo: wedlug "Footprint", tutaj wydarzyl sie najwiekszy w historii wypadek na pojedynczej drodze, kiedy to ciezarowka zapakowana prawie 100 miejscowymi zsunela sie w przepasc. Na przestrzenii kilku ostatnich lat zginelo tu rowniez 6-u rowerzystow.
crosses for those who didn't make it: according the 'Footprint', on this road happend the biggest single road accident in the history, when lorry packed with 100 campesinos, plunged over the edge.
In few last years also 6 cyclists died here.

META: 12-scioro ukonczylo zjazd, w polowie 3 osoby odpadly (nie doslownie; przesiadly sie do supportujacego samochodu).
Coroico, 1200mnpm
END: 12 people finished the ride, in the middle 3 people change for supporting car.
Coroico, 1200m