Wednesday, 28 May 2008


W tej pieknej okolicy Tupizy w poludniowej Boliwii, dwoch slynnych wyjetych spod prawa rewolwerowcow z dzikiego zachodu, dokonalo ostatniego w swojej karierze napadu.
Pod koniec 19-ego i w poczatkach 20-ego wieku, miasto bylo siedziba poteznej rodziny Aramayo, do ktorej nalezaly okoliczne kopalnie. Takie bogactwo skusilo Butcha Cassidiego i Sundance Kida, ktorzy 3 Listopada 1908 roku zrabowali zarzadcy kopalni pieniadze przeznaczone na wyplaty gornikow. Scigani przez sluzby porzadkowe i uzbrojonych (i wkurwionych) gornikow, schronili sie w malej wiosce San Vicente w gorach. Tam, o swicie dnia 7-ego Listopada, po wymianie ognia, zostali znalezieni martwi i pochowani na miejscowym cmentarzu w nieoznakowanych grobach.
Po tym zdarzeniu jednak, krazylo wiele nieprawdopodobnych historii, jakoby dwaj zastrzeleni przestepcy nie byli slynnymi bandytami z dzikiego zachodu, i ze BC&SK byli nijednokrotnie pozniej widywani ...

zrodlo: www.bolsonweb.com

In the beautiful surroundings of Tupiza in south Bolivia, two Wild-West outlaws met their end.
In the late 19th and early 20th centuries, the town was a base of successful Aramayo mining dynasty. Such a wealth attracted Butch Cassidy and Sundance Kid who on 3rd Nov,1908 held up on Aramayo company payroll. Fallowed by military patrols and armed (and pissed) miners, they hidded in little village San Vicente where at the dawn of 7th Nov, after a gunbattle they both were found dead and buried in the local cementery in unnamed graves. However some wild stories circulated, that the two outlaws killed in San Vicente were not actually BC&SK and sightings of them werereported after the event...

Paul Newman & Robert Redford as BC&SK

2 comments:

Anonymous said...

No i jak - spotkaliscie ich? Obaj chlopcy juz nieco posuneli sie w latach, ale i tak niczego sobie.. pod warunkiem, ze moznaby ich spotkac pod postacia Newmana i Redforda :)
Tu w koncu przyszlo lato i dzis Wieden chyba Was przegonil, bo mielismy 33 stopnie!
Hasta la vista, muchachos!
S.M.

jo said...

Byloby fajnie jakbysmy spotkali! Zawsze bardziej mi sie podobal Newman, ale we dwoch to wogole sa nie do podrypania.
Tu tez goraco, bosmy zjechali w nizsze partie, ale dzis wracamy do La Paz, wiec znow bedzie zimno, przynajmniej w nocy...
buziary